Elżbieta Maria Karmelita-Kotlarska

Flirt z haiku

Wrocław 2016

ISBN 978-83-943544-4-2

Stron 64, okładka miękka

Recenzja: prof. zw. dr hab. Stefan Bednarek

Wstęp: Mirosław J. Gontarski

Posłowie: Tadeusz Lira-Śliwa

Udostępnij…

Wirujący jak woda
co spotka skałę
czas kreśli pętle
[Gaston Grandprè]

Jakimś cudem w dniu, w którym rozpocząłem pracę nad niniejszym tomikiem na półkach naszych księgarń pojawiła się powieść pt. Zadziwiająca historia samotnego listonosza. Denis Thériault, kanadyjski pisarz, opisuje w niej losy listonosza, który nie był takim listonoszem jak inni. Jeśli natrafiał na jakiś osobisty list, nie od razu dostarczał go do adresata. W domowym zaciszu otwierał go nad parą... Był więc listonoszem niedyskretnym, ale i świadomym swojej zbrodni.

Pewna Ségolène korespondowała z Gastonem Grandprè mieszkającym w rejonie listonosza. Bilodo, ów listonosz, przechwytywał jej listy ze szczególnym dreszczem. Otwierał koperty delikatnie, by za każdym razem wyjmować kartkę, na której kobieca dłoń skreślała zawsze tylko trzy linijki... Zawsze jedna kartka z napisanym jednym wierszem.

Listonosz uczył się tych trzywersowych wierszy na pamięć, tak mocno wibrowa- ły mu w duszy. Wieczorami rozkładał ich kopie w różnorakich konstelacjach i sycił się nimi. Długo mu zeszło, by odkryć tajemnicę ich formy. „Co to za kod? Zawsze trzy wersy, pierwszy i trzeci po pięć sylab. Tylko ta środkowa dłuższa – siedemsylab”. To haiku.

Bilodo zakochał się w autorce haiku a potem, gdy Gaston zginął w przypadkowych okolicznościach podjął się niewyobrażalnego. W imieniu zmarłego rozpoczął z nią korespondencję wierszem, bo zrozumiał, że oni pisali do siebie haiku. Podszywając się...

*

Haiku dąży do zestawienia obok siebie tego co trwałe i niezmienne z tym, co ulotne. Zawierając odniesienie do przyrody (kigopotwierdza przekonanie, że rzeczy żyją naprawdę i posiadają własną duszę, a my ludzie jesteśmy – jak rzeczy – tylko jedną z wielu form istnienia. Haiku jest precyzyjne acz subtelne. Jest jakby foto- grafią fragmentu życia, marzeniem – odnosi się do czasu teraźniejszego, właśnie do tu i teraz.

Haiku faktycznie podlega określonym normom formalnym i treściowym. Jest to wiersz siedemnastozgłoskowy: składa się z trzech wersów, z których pierwszy jest pięciosylabowy, drugi siedmiosylabowy, a trzeci pięciosylabowy. W haiku musiwystępować kireji, czyli pęknięcie wiersza na dwa obrazy. Swoista implikacja, bez której wiersz traci sens. Nie ma w haiku europejskich pomysłów (np. porównań, i w ogóle brak w nim przymiotników). Nie ma w haiku europejskiej pychy autora.

 

Haiku niczego nie wyjaśnia, ani też nie realizuje jakiegoś celu. W haiku nie jestważny autor i jego przeżycie chwili. W haiku najważniejszy jest czytelnik, który „po swojemu” dopisuje to, co jest pomiędzy wierszami. Nie można spytać: „Co autor miał na myśli?”...

*

Elżbieta Maria Karmelita-Kotlarska zatytuowała swój zbiór Flirt z haiku. Nie obawia się prostego rozumienia słowa flirt, które niesie ze sobą raczej niegrzeczne skojarzenia. Bo przecież flirt to zaloty, kuszenie i uwodzenie drugiego. I każdy z nas ma potrzebę uznania i adoracji, a flirt ją zaspokaja. Ale wiemy, że z flirtu w każdym momencie można się wycofać, bo w tej grze nie ma żadnych deklaracji.

Tak też jest z poezją Autorki. Jej wiersze uwodzą bez konsekwencji. Nie szuka Bilodo. Prosi nas byśmy nie myśleli, że chce nas uwieść.

Czy Bilodo zrozumiał w końcu, że zakochał się w haiku a nie w ich autorce nie powiem. Tymczasem bądźmy przez czas lektury tomiku Flirt haiku niedysketnymilistonoszami odkrywającymi w wierszach Elżbiety Marii Karmelity-Kotlarskiej swoje myśli i swoje marzenia. Poddajmy się flirtowi haiku. Na chwilę poddajmy się urokowi kolejnych trzech wersów, w których jest nas więcej niż sobie zdajemy sprawę.

Mirosław Gontarski

Elżbieta Maria Karmelita-Kotlarska urodziła się w Bolesławcu. Jest absolwentką filologii polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Mieszka i tworzy w Jeleniej Górze. E. M. Karmelita-Kotlarska, animatorka kultury regionu, jest prezesem Stowarzyszenia Jeleniogórski Klub Literacki. Swoje utwory poetyckie publikowała w prasie literackiej, antologiach i almanachach. Wydała dotąd trzy zbiory wierszy: w 2009 roku Sekretne związki. Karkonosze (z fotografiami męża autorki – artysty-fotografika Jana Kotlarskiego), w 2013 roku tom Inna wiosna oraz w 2016 roku Ryzyko wiosny.

Teraz miłośnicy mowy wiązanej mogą przeczytać czwartą książkę utalentowanej poetki: „Flirt z haiku” (Wrocław, 2016). Należy podkreślić, że zbiór wierszy (haikupoprzedzają dwa istotne teksty – dedykacja: „mojej niezwykłej Mamie” oraz wersy Jerzego Lieberta: „W ogrodach Twoich oczu/kołyszą się motyle...”. Mirosław Jerzy Gontarski, poeta i filozof, we wstępie do tego tomiku podał precyzyjną definicję haiku – trzywersowego wiersza. Tytuł zbioru sugeruje czytelnikom, że wiersze (haiku) poetki będą „lekkie, łatwe i przyjemne”. Jednak książkę otwiera poważny utwór (bez tytułu):

róże w ogrodzie
matka stoi w kościele
jeden dzwon Boga

Nie ulega wątpliwości, że prawdziwa poezja dosięga swymi szczytami sfery zagadnień moralnych i etycznych. E. M. Karmelita-Kotlarska opowiada się za tymi podstawowymi wartościami: religijnymi, metafizycznymi, duchowymi i rodzinnymi; nie zapomina też o pięknie Matki Natury („róże w ogrodzie”). W wierszach poetki często pojawia się motyw wiosny:

świergot i wiosna
Śnieżka i ścieżka w górę nasze
marzenia u stóp

Natomiast w innym haiku możemy przeczytać:

idzie biedronka
świerszcz i trele na łąkach
umizgi wiosny.

Należy dodać, że wspomniana biedronka pojawiała się także w wierszach księdza Jana Twardowskiego. Istotne jest to, że poetka przemawia własnym głosempoetyckim.

W wierszach E. M. Karmelity jest wiele powagi i... czułości... Oto charakterystyczny przykład delikatności uczuć:

dziś zapach twój mój
nasz latawic pieszczoty
konik bujany

Poetka pamięta o Najbliższych – kocha swoją Mamę (w tomiku są Jej fotografie):

Mama na co dzień
twój kapitał miłości
motyle w oczach

Tak, w wartościowej książce E.M. Karmelity-Kotlarskiej znalazłem wiele czułych
i metafizycznych obrazów poetyckich. Moim zdaniem, autorka zachowała w swojej twórczości proporcję miedzy nowatorstwem a dostępnością i zrozumiałością utworów. Niewielu współczesnych poetów potrafi znaleźć taki „złoty środek” artystyczny.

Polecam czytelnikom i krytykom literackim Flirt z haiku – splot duchowej i zmysłowej czułości do ludzi i do świata.

Tadeusz Lira-Śliwapage63image5785264page63image5784848page63image5790880page63image5784432page63image3745312page63image5784224page63image3673136page63image5790464